poprzednia galeria

Karolina

rocznik '82, właścicielka czerwonego motoru

jestem za stara, żeby mieć za znajomych ludzi,
którzy nie akceptują mnie w całości

Kiedyś znajomy zabrał mnie na przejażdżkę motorem. Spodobało mi się. Nie jest to takie męskie hobby jak się wydaje, wbrew pozorom kobiet na motorach jest dużo. Kiedy kupowałam motocykl, jedyny model, który mi pasował rozmiarowo był czerwony, ale kolor jest mało istotny, liczy się wygoda!

Po Wrocławskich ulicach jeździ się FATALNIE! Ale jest to też świetna praktyka, potem żadne miasto nie jest mi straszne. Wrocław to połączenie kostki brukowej z dziurami i z chamskimi kierowcami. Mam wrażenie, że motocykliści i kierowcy nie dorośli do tego aby współdzielić drogi.

Mam świadomość, że mogę upaść, dlatego zazwyczaj jeżdżę w pełnym stroju, ale gdybym się tego bała, to w życiu nie wyjechałabym z garażu. Uważam, że to kretyni jeżdżą na ścigaczach w klapkach i krótkich spodenkach, a jak zawsze najbardziej widoczni są ci, którzy się wyróżniają głupotą.

Motocykliści to “dawcy nerek”? BZDURA! Wystarczy się wywalić na rowerze na żwirowej drodze i mieć mocno poobdzierane dłonie i kolana. Wystarczy przemnożyć prędkość 10-20 razy i z delikwenta można co najwyżej siatkówkę pobrać.

następna galeria