poprzednia galeria

Mateusz

rocznik '88, szczudlarz

Chcę rozwijać się aktorsko i tworzyć teatr uliczny
czerpiąc z pomysłów i działań mojego taty.

Mój tato tworzył sztukę “od zawsze”. Robił trochę na przekór, zawsze coś niestandardowego. W domu rodzinnym stałą pracę miała tylko mama, ale mój tato co roku zabierał mnie i siostrę na rowerowe wyprawy nad polskie morze czy do Czech. Od moich narodzin mieszkaliśmy pod Wrocławiem. Mimo to zawsze całą rodziną uważaliśmy się za Wrocławian. Po podstawówce od poniedziałku do piątku mieszkałem z babcią we Wrocławiu. Już wtedy czułem, że w mojej miejscowości nie mam perspektyw.

Kiedy miałem 10 lat mój tato postanowił wrócić do teatralnych form i działań. “Walczył” z władzami Jelcza Laskowic, które nie chciały wspierać inicjatyw kulturalnych. Znowu zaczął chodzić na szczudłach. Chodził on, nauczyła się chodzić moja siostra i ja nauczyłem się tego gdzieś na boisku szkolnym. Pojechaliśmy razem z Festiwalem Buskerbus w trasę jako Rodzinny Teatr Odjazdowy, a potem zaczęły się wyjazdy po całej Polsce. Mój tato zmarł kilka lat temu na chorobę nowotworową, siostra wyjechała do Anglii, a ja nadal chodzę na szczudłach i prowadzę warsztaty m.in. na Slot Art Festivalu w Lubiążu.

następna galeria