poprzednia galeria

Adam

rocznik '88, miłośnik astronomii

"Per aspera ad astra"
Od najmłodszych lat intrygował mnie kosmos

Mówi się, że Wrocław to czarna dziura na astronomicznej mapie Polski - gigantyczne zaświetlenie nieba, brak lokalnych społeczności i kół astronomicznych. Zupełnie wbrew temu wszystkiemu uwielbiam gapić się we Wrocławskie niebo. Z balkonu, przed domem, albo na moście "donikąd" na Księżu Małym poluję na gwiazdy, planety, galaktyki, mgławice i inne ciała niebieskie. Nie jest łatwo, bo w kolejce na wykorzystanie wolnego czasu krzyczą jazda konna, fotografia analogowa, gra na gitarze, jazda na rowerze, wędrówki po górach, urban-exploring itd. itd.

Na co dzień zajmuję się tworzeniem inteligentnych systemów transportowych oraz programowaniem gier na telefony. Dzięki astronomii człowiek zaczyna postrzegać świat z nieco szerszej perspektywy. Patrząc na odległe o miliony lat świetlnych galaktyki zaczynasz zupełnie inaczej widzieć siebie i swoje miejsce we wszechświecie.

Ludziom często takiej perspektywy brakuje, stąd staram się zapraszać na obserwacje znajomych. Bezcenne są reakcje ludzi, gdy pierwszy raz w życiu widzą na żywo pierścienie Saturna lub galaktykę Andromedy - setki miliardów gwiazd w jednym polu widzenia. Wyobraźcie sobie, że patrzycie na podróżujący do was 2 miliony lat obraz miliardów cywilizacji... bilionów historii... trylionów istnień... Podróż w czasie i przestrzeni za jednym razem!

następna galeria