poprzednia galeria

Artur

rocznik '78, muzyk

Mam nadzieję, że na emeryturze
wciąż będę słuchał swoich ulubionych czarnych płyt.

Pochodzę z Bielawy i duże miasto zawsze było moim celem. Do Wrocławia przyciągnęła mnie ówczesna dziewczyna, praca i muzyka. Muzyka, którą kocham połączona jest z Berlinem, ale także we Wrocławiu odnalazłem grono ludzi, którzy podzielają moją miłość. Często razem przeżywamy występy ulubionych artystów o 5 rano.

Kluby rodzą się i odchodzą, ale wciąż pojawiają się miejsca gdzie można się udać i zapomnieć w kolażu basu, motorycznej perkusji i cudownych, przenikających świadomość melodii. Można odpocząć od problemów, pracy i codziennych wyzwań.

Sam jestem muzykiem. Niedawno wydałem album „City Animal“ dla wydawnictwa Pawlacz Perski, który poniekąd jest odbiciem życia we Wrocławiu. Niedługo pojawi się mój mini album „Wired“ na płycie winylowej. Mam swoje występy, a piszą o nich tak: „Czasem sama nazywam go pieszczotliwie hardware’owym świrem. Kiedy dociera do klubu, by grać swoje nośne i zawsze zaskakujące live’y, przywozi wraz z sobą prawdziwe kombajny – masywne, świecące, osobliwe maszyny, rodem z powieści sci-fi Stanisława Lema. Za każdym razem dostajemy co innego, ale zawsze jest to coś, co sprawia, że publika krzyczy i rumieni się z emocji.

Na co dzień projektuje lampy dla firmy Chors. Ale to już jest inna historia.

następna galeria

Moja strona: http://www.dotdot.fm