poprzednia galeria

Maciej

rocznik ’85, prawnik, niedoszły historyk

Oddycham starym Breslau.

Wrocławiem żyję od prawie 30 lat. Tu się urodziłem, chociaż nigdy nie mieszkałem. Zawsze w orbicie wielkiego miasta. Tu zdałem maturę, ukończyłem studia, tu się zakochałem, tu mam przyjaciół, tu pracuję, tu się lenię.

Wciąż odkrywam to miasto na nowo. Uciekam na obrzeża. W stare podwórka, wiekowe kamienice, opuszczone mury. A najczęściej uciekam do starego Breslau. I próbuję uchwycić jego dawny blask. Każdy znaleziony ledwo widoczny napis na witrynie dawnego sklepu, fragment starego chodnika, ślady po walkach o Festung Breslau to jak substytut maszyny do podróży w czasie. Oddycham zmurszałymi murami, patyną, złuszczoną farbą, spróchniałym drewnem, trzeszczącymi schodami, wytartą posadzką z napisem „Salve” – „Witam”.Vratislavia – Prezzla – Breslau - Wrocław. Jak w soczewce skupia w sobie cały XX w. z jego trudną, bolesną i skomplikowaną historią. Jeśli ktoś szuka miejsca stanowiącego kwintesencję całego dramatu ubiegłego wieku to odnajdzie je właśnie tutaj. Mikrokosmos, „Kwiat Europy”, „Miasto wielu imion”. Każde wydarzenie odcisnęło tu swoje piętno. Każda nacja zamieszkująca Europę Środkową ma swój wkład w rozkwit i upadek tego miasta. Na co dzień w pogoni za swoimi sprawami mijamy te ślady.

Czasami o nich nie wiemy bądź próbujemy je ukryć, a nie rzadko niszczmy je. Ja staram się to wszystko utrwalić i opisać. Dla siebie i dla Ciebie.

następna galeria

Beard of Breslau