poprzednia galeria

Asier

rocznik '81, zaślubiony z Wrocławiem

 

KAIXO!

Moja historia z Wrocławiem zaczęła się w Hiszpanii, a dokladnie w Kraju Basków (skąd pochodzę), bo właśnie tam poznałem moją obecną żonę. Typowa histora erazmusowska: Ona jedzie na praktyki do Hiszpanii, tam się poznajemy, Ona wraca do Wrocławia i mnie do siebie przyciąga, a po dwóch latach “zaciągamy” się z powrotem tam, gdzie się to wszystko zaczęło. I tak już zostało, mieszkamy razem w Basklandii, ale wracamy do Wrocławia co najmniej dwa razy w roku.

W związku z moją pracą często przyjeżdżam do wielu polskich miast, ale bez namysłu wybrałbym właśnie Wrocław jako moje ulubione miasto, w którym mógłbym osadzić się na stałe. Bardzo lubię tu powracać, każdy pobyt jest inny, wyjątkowy. Zawsze odkrywam jakieś miejsce, którego jeszcze nie widziałem, zawsze tutaj się coś dzieje, to miasto nigdy nie zasypia! No i jeszcze to tutejsze piwko... nie ma lepszego w świecie!

następna galeria