poprzednia galeria

Tomiła

rocznik '91, dziewczyna z polibudy

Ludzie nie powinni rezygnować z dobrych rzeczy
tylko dlatego, że ktoś uważa, że to nie pasuje.

Matematyka, fizyka – od zawsze wiedziałam, że skończę na Politechnice. Inną kwestią był wybór kierunku. W liceum zapisałam się na dodatkowe zajęcia z programowania. Logika kodu, wspaniałe uczucie, gdy po wielu godzinach pracy i wciśnięciu przycisku „RUN” wszystko w końcu działało jak powinno, wyzwania stawiane przez nowe zadania, tak, to było coś. Ale jeszcze nie wszystko. Podczas jednych wakacji miałam okazję pracować z pewną maszyną do lodów, którą raz na jakiś czas należało czyścić. I to właśnie tam, gdzieś pomiędzy odkręcaniem kolejnych elementów a smarowaniem uszczelek, ujrzałam piękno mechaniki, perfekcję z jaką proste elementy ze sobą współpracowały dając wspaniały efekt.

Dziś, kilka lat później, jestem dumną studentką ostatniego roku Automatyki i Robotyki na Wydziale Mechanicznym Politechniki Wrocławskiej. „Dziewczyna? Na polibudzie? Na takim kierunku?” takie pytania i zdziwienie to dla mnie codzienność, ale stereotypy nie zrażają mnie. Osobiście nie żałuję swojej decyzji i gdybym miała okazję wybrałabym to samo. Zarówno kierunek jak i miasto. We Wrocławiu zakochałam się niemal natychmiast i mimo że uwielbiam swoje rodzinne strony to jednak z tym miastem wiążę swoją przyszłość.

następna galeria