poprzednia galeria

Mateusz

rocznik '78, właściciel 2 pająków

Jestem bardziej dumny z tego, ze mieszkam we Wrocławiu
niż z tego, że mieszkam w Polsce.

Wrocław to moje miasto. Tu mam przyjaciół. Czuję, że należę do tego miejsca. Tu czuję się sobą. To Wrocław w dużym stopniu ukształtował mnie. Tu się uczyłem, tu się buntowałem, tu dorastałem. Tu trafiłem na moją drugą połowę.

Pająki to "przypadek", który nie wymaga dużo czasu, a odpowiednie utrzymanie sprawia, że można się cieszyć nimi przez wiele lat.

Pierwszego pająka dostałem od kolegi “świra”, który z domu zrobił zoo. Mieszkał razem z matką, żmijami rogatymi, kobrami i dziesiątkami pajaków. Kiedy rozmnożył swojego pupila Brachypelma Albopilosum, dostałem szkraba wielkości kleszcza w pudełku po filmie fotograficznym. Drugim moim pająkiem był Brachypelma Vagans, a obecnie mam Teklę (Brachypelma Albopilosum) i Helgę (Avicularia Versicolor). Imię “Tekla” wziąłem z Pszczółki Mai - to bajka mojego dzieciństwa. “Helga” to pomysł mojej drugiej połowy.

Tekla to pająk z adopcji. Jest po małych przejściach. Miała okazję doświadczyć co znaczy być wystawioną na balkon żeby "chwycić" słońca. Niestety brakowało niewiele do przegrzania ptasznika. Przeżyła, a po jakimś czasie trafiła do mnie. Koledze nie łatwo było się z nią rozstać, ale wspólnie doszliśmy do wniosku, że ze mną będzie jej lepiej.

następna galeria