poprzednia galeria

Tomasz

rocznik '85, fechtmistrz szermierki klasycznej

“potrzeba co najmniej dwóch i pół żywota by nauczyć się fechtowania” - profesor Zbigniew Czajkowski

Najbardziej wyczekiwaną częścią każdego tygodnia są dni, kiedy prowadzę treningi. Kiedy wchodzę na salę szermierczą czuję, że wreszcie jestem na swoim miejscu. Za każdym razem mam nadzieję, ze pojawią się kolejne osoby, które mogę zarazić wirusem “szermierka klasyczna”. Dlatego od kilku lat jestem trenerem, a od października tego roku uczę szermierki klasycznej w szkole Rebel Fencing. Posługujemy się alternatywnym zestawem broni do tego znanego z szermierki sportowej, bo rapiery ze sztyletem, ciężkie szable pojedynkowe czy szpady dworskie dają mnóstwo nowych możliwości.

W fechtunku najpiękniejsze jest to, że uczy się go przez całe życie. Szermierka klasyczna jest trudną sztuką walki, jeśli nie jedną z najtrudniejszych, bo oprócz zmagania się z samym sobą podczas setek godzin treningów, trzeba jeszcze stoczyć walkę sparringową z przeciwnikiem. W tym tkwi jej urok.

Swoją przygodę z „użytkowaniem” broni białej zacząłem tuż po przyjeździe do Wrocławia na studia fizyki. To miasto daje ogromne możliwości, jest mega otwarte dla młodych, chętnych do działania ludzi.

Rebel Fencing

następna galeria