poprzednia galeria

Robert

rocznik '94, fryzjer

Stylista fryzur dla niektórych brzmi lepiej,
ale tak naprawdę fryzjer i stylista robią dokładnie to samo.

Już jako mały chłopiec biegałem z grzebieniem po mieszkaniu czesząc wszystkich. Byłem niezmiernie dumny, kiedy koleżanki ustawiały się w kolejce z prośbą o ułożenie im fryzur, kiedy doradzałem im jak pielęgnować włosy, jakich używać kosmetyków. Chociaż teraz nie lubię robić warkoczy. Wydaje mi się to takie dziecinne i kojarzy się z małymi dziewczynkami.

Mam na swoim koncie wielu zadowolonych klientów. Czasami bujna wyobraźnia klienta odnośnie fryzury sprawia, że cała praca to dużo pozytywnego nastroju i śmiechu. W takich wypadkach zawsze mówię “ok” i próbuję czegoś nowego. Uwielbiam uśmiech szczęśliwych klientów, a jeszcze bardziej gdy do mnie wracają! Oczywiście są i tacy klienci, którym zawsze coś nie będzie pasować i którzy zupełnie mieli inną wizję. Niestety nie umiem wejść im do głowy i zobaczyć co dana osoba chce mieć na głowie.

Pod koniec mojej edukacji pomyślałem o wyjeździe do Wrocławia. Chciałem bardzo wyjechać do większego miasta i od początku był to Wrocław, chociaż nigdy w nim nie byłem - to i tak uparłem się że tu przyjadę. To niesamowite, że wybrałem miasto w którym będę mieszkał nawet go nie widząc! Mój pierwszy przyjazd do Wrocławia był szokiem, jak wyszedłem z dworca PKP to wiedziałem że dobrze wybrałem! Wrocław to dla mnie pozytywne miasto w 100%.

następna galeria