poprzednia galeria

Jerzy

rocznik '86, filmowiec

Jestem zerem.

Urodziłem się jako zero – mam grupę krwi zero Rh +. To już oznacza, że nie masz szans od samego początku. Lepiej nic nie robić, bo czeka Cię los Syzyfa. Jako ateista nie mam się komu wyspowiadać, a także nie ufam ludziom, którzy biorą ode mnie pieniądze – więc potraktuję ten projekt jako okazję ku temu. Szukanie metafory istnienia to jedyne zajęcie dostępne

o każdej porze dnia i nocy – dla każdego w każdym wieku, ale zbyt rujnujące życie codzienne, więc o tym nie opowiem. „Oddycham Wrocławiem”? – mnie tutaj nie ma mentalnie, tak naprawdę wszędzie można być szczęśliwym i trzeba dążyć do tego, lecz artysta nie może być szczęśliwy, musi odczuwać niepokój – nie mylcie tego z szukaniem dziury

w całym, to jest po prostu niepokój, nie zbyt to przyjemne uczucie, ale jest. Gdybym urodził się szejkiem arabskim, akurat zabrakło by ropy. Więc rodzę się w Polsce wśród ksenofobów

i religijnych dziwaków i ludzi szukających niezobowiązujących wspólnot i czekam, być może ktoś odkryje tu ropę, albo coś podobnego co pozwoli nam żyć jak ludzie. I dementuję pogłoski – nie jestem marzycielem, po prostu staram się przewidzieć przyszłość. Trochę mi nie wychodzi, co nie? Widzę, że się cieszycie, nie ma z czego.

następna galeria