poprzednia galeria

Michał

rocznik '85, mediewista

„Duże są stąd korzyści, jeśli czasami człowiek w silnym stopniu staje się obcym swej epoce i jakby z jej brzegu daje się pociągnąć z powrotem w ocean minionych poglądów na świat.”
Friedrich Nietzsche

Od zawsze interesowałem się historią. Myślę, że jak każdy z mojego pokolenia przeszedłem fazę fascynacji starożytnym Egiptem. Potem przyszedł czas na średniowiecze i tak mi już zostało. Nie ma epoki bardziej uciemiężonej, bardziej mylnie ocenianej przez ogół społeczeństwa.

A przecież właśnie z niej wywodzą się uniwersytety, podstawy naszego systemu prawnego, metody naukowej, czy nawet wielkie i małe litery. Ludzie zawsze cenią antyk. A przecież wtedy kobieta była niemal własnością, a dopiero jeden z późniejszych cesarzy orzekł, że ma jakiekolwiek prawa do swoich dzieci! W późnym średniowieczu np. w Paryżu tylko w czterech gildiach nie było kobiet, a te, które parały się innym fachem niż małżonek miały zapewnioną rozdzielność majątkową. We wczesnym zaś średniowieczu, wg prawa franków salickich, za zabicie wolnej kobiety groziła kara trzykrotnie wyższa niż za wolnego mężczyznę! (prawo to wszystko przeliczało na pieniądze). A to tylko jeden z aspektów, o których ludzie nie mają pojęcia.

A jak się to odnosi do dzisiejszych czasów? Np. XIII-XIV w. to rewolucja przemysłowa, kryzys finansowy i bankructwa banków, skrajne zmiany klimatyczne, kryzys religii – zaczyna brzmieć znajomo?

następna galeria