poprzednia galeria

Rafał

rocznik '80, twórca-niszczyciel

Oddychać znaczy żyć. A życie to zapętlony akt kreacji i destrukcji.

Miasto. Maszyna. Magia. Wrocław. Miasto powstałe z popiołów, post-apokaliptyczne i niemal utopijne zarazem. Zrodzone u zarania dziejów, zniszczone, odzyskane, odbudowane. Urodziłem się tu i tutaj oddycham. I chyba na tym wrocławskim powietrzu zmutowałem w kogoś, kto nie potrafi żyć inaczej niż tworząc i niszcząc. Jako autor powieści i opowiadań w konwencji fantastyki, czy jako scenarzysta gier we wrocławskim Techlandzie, buduję światy i historie mniej lub bardziej przesiąkięte tym szczególnym powietrzem, którym całe życie oddychałem. W roli średniowiecznego woja lub w skórze post-apokaliptycznego ocaleńca oddaję się zaś pasji niszczenia, bo gdyby nie destrukcja, gdyby nie entropia, gdyby nie ulotność życia, nie istniałoby piękno. A po cóż innego żyć, jak nie dla poszukiwania piękna?

Myślę, że tak jest z Wrocławiem i z ludźmi oddychającymi tym miastem. To metropolia zbudowana na styku owych dwóch sił - kreacji i destrukcji. Wrocław to stan umysłu, to krew w moich żyłach, to budulec moich kości. Gdziekolwiek bym sie nie znalazł, to miasto mnie ukształtowało i tak jak ono, muszę tworzyć i niszczyć aby żyć.

następna galeria