poprzednia galeria

Claudia

rocznik '89, Włoszka we Wrocławiu

 

Jestem w Polsce z powodu Erazmusa.
Już wiem, że będzie ciężko mi stąd odjeżdżać.

Zawsze sporo myślałam o wschodniej Europie, więc wybór był pomiędzy Polską, Czechami i Słowacją. To były najbardziej wschodnie miejsca z dostępnych. Przyjaciele zasugerowali mi, że Wrocław jest z nich wszystkich najlepszy. Zaufałam im i poszukałam więcej informacji o tym mieście. Spodobało mi się, że jest to miasto pełne młodych ludzi. Także zdjęcia Rynku wyglądały bardzo interesująco. Cudownie było widzieć dużo zielonych punktów na mapie, ponieważ we Włoszech ciężko znaleźć duże zielone miejsca. Przyjaciele także mówili, że Wrocław ma reputację “alternatywnego” miasta, gdzie noc tętni życiem. Teraz muszę przyznać, że wszystkie powyższe były prawdziwe, a ja uwielbiam mieszkać tutaj.

Sporo zwiedziłam przez ostatni rok, nawet miejsca, które nie są uznane za turystyczne. Chcę wspomnieć o intrygującej dekadencji Nadodrza z niewyremontowanymi budynkami i street artem oraz o CRZ i CRK. Raz zawędrowałam aż na Psie Pole i znalazłam mały i przyjemny ryneczek z fontanną. Nie mogę też nie wspomnieć o moich ulubionych restauracjach - to Vega i Pierogarnia. A nocne życie to przede wszystkim przepyszne drinki w Czupito i Przedwojennej oraz clubbing w Melanżu i Alibi.

następna galeria