poprzednia galeria

Eliza

rocznik '82, Bajkowe Torty

 

Nie pytajcie mnie „jak Ty to robisz? ”
Bo nie wiem jak. “Samo” się robi.

Trafiłam tu na chwilę i nie zamierzałam zostać. To miała być tylko „magisterka” i szybki powrót do poukładanego życia poza Wrocławiem. Już nie wróciłam … zostałam. To było 8 lat temu.

W międzyczasie zmieniło się wszystko. „Tupot małych stóp” w moim domu zmienił całkowicie mój światopogląd. Bycie mamą dawało mi satysfakcję, a ciągłe pytania o powrót do pracy irytowały. Miesiącami szukałam nowego sposobu na życie dla siebie, nie znalazłam. To „coś” samo przyszło.

Piec umiałam od dziecka, ale dekorować nigdy. Tort na urodziny mojej córki wystraszył gości, delikatnie zasugerowali, abym następny zamówiła w cukierni. Tak też zrobiłam. Niedługo potem odkryłam lukier plastyczny, godzinami czytałam i uczyłam się tej techniki. Pochłaniałam tajemną wiedzę na temat dekorowania. Dużo czasu minęło, aż odważyłam się sama zrobić taki tort. W końcu nadarzyła się okazja – urodziny męża. Potem była następna i następna i tak zaczęły powstawać Bajkowe Torty.

Bajkowe Torty

następna galeria