poprzednia galeria

Karolina

rocznik '88, slackline

Balansowanie w przestrzeni i bycie w przestrzeni.
Nie ma wspanialszego momentu, niż ten kiedy
wyłączają się wszystkie nasze myśli i zaczynamy po prostu być.

Jestem całym sercem slacklinerką. Kiedy zaczynałam slackline około 8 lat temu nikt nie potrafił go do końca zdefiniować, czy jest to sztuka, sport czy aktywność. Moja przygoda z taśmą zaczęła się wiele lat temu pod Panoramą Racławicką we Wrocławiu. Do tej pory myślę, że slackline ma w sobie ogromny aspekt sztuki chociaż już jest oficjalnie uznanym sportem. Uprawiając jedną dyscyplinę przez tyle lat z czasem potrzebowałam nowych bodźców i wyzwań. Obecnie najmocniej zajmuję się odmianą highline, która polega na balansowaniu na wysokościach a także longline czyli chodzenie taśm na jak największą długość. Moją największą inspiracją stało się połączenie slackline z jogą. Pozwoliło mi to odkryć wiele podobieństw tych dwóch aktywności i po tak wielu latach odkryć ten piękny sport na nowo.

Zapraszam wszystkich chętnych spróbować swoich sił na taśmie na cotygodniowe spotkania slackline we wtorki o 17:00 w Parku Szczytnickim we Wrocławiu.

Więcej informacji na fanpage’u Slack we Wrocławiu

następna galeria