poprzednia galeria

Michaś

rocznik '91, pracownik ZOO

Najważniejsze, że robię to co lubię,
a moja dziewczyna wspiera moje hobby i pracę.

Gadami i pasja zwierzęcą zaraził mnie dziadek myśliwy. Jeździliśmy razem - odkąd tylko pamiętam - do lasu oglądać zwierzęta. W późniejszym czasie ukończyłem technikum leśne, a w domu hodowałem co się tylko dało i miałem sukcesy w rozmnażaniu polskich gadów. Rodzice mi na to pozwalali, chociaż mama do dziś nie lubi gadów. Tato stwierdził, że mu to nie przeszkadza, byle tylko „nie łaziło mu to po sypialni”. Dalsze otoczenie czasami traktuje mnie za „dziwaka lubiącego obślizgłe gady”, ale ja robię swoje i nie przejmuję się opinią innych. Ważne, że mam wsparcie siostry, która też interesuje się gadami.

We wrocławskim ZOO chciałem pracować „od zawsze”. Rok temu przyjechałem na praktyki i już zostałem jako pracownik. Zawsze chciałem hodować gady i poznawać ich zachowania, a w ZOO jest wiele gatunków. W terrarium jest bardzo gorąco, ale do tego trzeba się po prostu przyzwyczaić, pić dużo wody oraz odpowiednio rozplanować plan dnia (np. do terrarium gdzie jest najcieplej wejść jak najwcześniej rano)

Jestem ze zwierzętami zawsze. Nawet tegoroczny urlop spędzam w bieszczadzkiej dziczy, gdzie znajomi zajmują się wilkami. Przy okazji wyjazdu postaramy znaleźć się watahę wilków i je policzyć.

następna galeria