poprzednia galeria

Adam

rocznik '88, trener kettlebell

Jestem uzależniony od ruchu

Od małego byłem zakręcony w sportach drużynowych. Zachęcony sukcesami mojego taty postanowiłem dołączyć do niego w praktyce okinawskiego karate Goju Ryu. Okazało się, że znalazłem miłość na długie lata. Szacunek dla tej wspaniałej tradycji i niespotykana wiedza, jaką zyskałem, pozostaną ze mną do końca życia.

Kolejnym fascynującym etapem mojego rozwoju stał się trening z ciężarami, głównie z odważnikami kulowymi (tzw. kettlebell). Odnalazłem się w nich od razu, ponieważ otwarcie czerpią pełnymi garściami z wiedzy i tradycji karate. Czym jest taki odważnik? Jest to kula armatnia z uchwytem, a jednocześnie przenośna siłownia. To oświadczenie: „Jestem mężczyzną i będę trenował jak mężczyzna!”. Trening z odważnikiem daje wolność, a jednocześnie jest równie agresywny jak walka wręcz. To lepsza siła i kondycja bez hańbienia się aerobikiem.

Siła przyciągania Wrocławia jest doprawdy duża i nie maleje wraz z dystansem. Po ponad dwóch latach pobytu na Śląsku, zdecydowałem o zrezygnowaniu z dotychczasowej pracy i powrocie do rodzinnego miasta. Chcę tutaj kontynuować moją miłość. Chcę tutaj trenować i pracować z ludźmi. Chcę uczynić Wrocław silniejszym.

Idę na trening

następna galeria