poprzednia galeria

Kasia

rocznik ‘80, Wrocławianka z przypadku

Wrocław stał się kiedyś dla mnie przymusowym przystankiem w drodze pociągiem z Pragi do mojego rodzinnego miasta w świętokrzyskim. Przesiadka okazała się zbyt krótka i nie zdążyłam na kolejny pociąg. Lało jak z cebra, ale Wrocław nocą okazał się magicznym miejscem i wtedy pomyślałam sobie, że kiedyś chciałabym tutaj zamieszkać. I tak się stało osiem lat później, gdy postanowiłam odwiedzić na chwilę to magiczne miejsce i tak już zakorzeniłam.

Nie wiem, czy to ostatnie miejsce na mojej mapie, ale wiem, że ciągłe poszukiwanie swojego miejsca rozwija i otwiera na ludzi. Nie znoszę rutyny dlatego też mam wiele małych pasji, fotografuję, ćwiczę jogę, uwielbiam języki obce, rower, narty, kawę z koleżanką, a jak tylko mogę to podróżuję, odwiedzam miejsca bliskie i dalekie. Uwielbiam pociągi, można powiedzieć, że one wskazały mi właściwy kierunek.

następna galeria