poprzednia galeria

Magdalena

rocznik '89, podróżniczka

Wybywam na dwa miesiące do Szkocji.
Jakoś trzeba zarobić na zwiedzanie świata!

Podróżowanie jest czymś co pozwala mi zostawić wszystko w tyle, mail sprawdzany jest raz na tydzień, telefon milczy. Mogę się odciąć i mieć coś dla siebie. Kiedy marznę na przystanku mogę przenieść się na plażę, a kiedy jest mi gorąco mogę zawsze wrocić do zimowego Nowego Jorku. Znajomi zazdroszczą, a ja zawsze pytam, dlaczego nie chcą jechać ze mną. Tłumaczą to brakiem czasu i pieniędzy. Oczywiście, że wolałabym kupić kolejna parę butów, które są moją obsesją numer dwa, ale na buty będę miała jeszcze czas. A kiedy będę mogła spontanicznie polecieć na drugi koniec świata jak nie teraz?

Wrocławia nikomu nie trzeba ani reklamować ani specjalnie przedstawiać. Miasto tętni życiem i łatwo zlokalizować je na mapie. Przyjechałam tu pięć lat temu na studia, pomimo tego, że taki sam kierunek miałam tuż pod nosem.

Moi przyjaciele widząc kogoś z aparatem, kto robi zdjęcia wrocławskim Krasnalom mówią „oooohhhoooo! Magda wersja 2.0!”. A wszystko przez to, że miasto kiedyś poznawałam właśnie przez Krasnale. Kiedyś zadzwonil do mnie Tata i zapytał, czy widziałam coś czego we Wrocławiu jest dużo i są małe. Wyszło że chodziło mu o krasnale. Tata uparł się. że chce mieć zdjęcia wszystkich. Banalne, ale Tacie się nie odmawia .

następna galeria