poprzednia galeria

Michał i Hania

rocznik '82, tata

Zawsze wiedziałem, że własne dzieci się kocha,
ale w chwili kiedy mogłem to poczuć … odleciałem całkowicie!

Wrocław poznaję od 2003 roku, kiedy minęły te wszystkie lata? Przeprowadzka z rodzinnego Piotrkowa Trybunalskiego, nowi znajomi, nowe miejsca, nowy ja. Pierwsze 3 lata tutaj to swoisty „taniec, muzyka i śpiew”. Zachłyśnięty wielkomiejskością i otwartością wszystkich dookoła poczułem się tu jak ryba w wodzie i trwam w tym do dziś. Nie wyobrażam sobie zamiany tego miasta na inne, choć i takie myśli niejednokrotnie krążyły po głowie.

Jak to w życiu bywa ma sie lepsze i gorsze momenty, jednak w świetle ostatniego wielkiego wydarzenia wszystkie poprzednie straciły na znaczeniu. Tutaj poznałem swoją żonę i tutaj … straszony przez lekarzy bezpłodnością zostałem ojcem! Hanna Michalina od pierwszych dni całkowicie zawładnęła moim życiem.

W dalszym ciągu po godzinach staram się pielęgnować swoje pasje i zainteresowania. Zawsze ceniłem swój czas wolny. Komiks i horror zawsze będą nieodłączną częścią mnie, jednak dopóki słońce nie zajdzie klocki, pluszaki i nieśmiertelny bączek zawsze mam pod ręką. Pomoc w stawaniu pierwszych kroków, udzielanie odpowiedzi na pytanie „co to iii?”, angażowanie się w życie codzienne swojej pociechy, dają mi poczucie tego jak bardzo ważny dla kogoś jestem. Nie ma lepszego uczucia! Chcę być wzorem, chcę wpajać właściwe wg mnie zasady, chcę uczyć.

następna galeria