poprzednia galeria

Ewelina

rocznik '87, pasja (s)życia

Jestem zwolenniczką teorii, że trzeba odkryć swój talent,
a potem zrobić wszystko, by przynosił on pieniądze!

Przygoda krawiecka zaczęła się u mnie bardzo spontanicznie. Z braku pomysłu na dalszą edukacje trafiłam do szkoły projektowania mody i ubioru, po 2 tyg zaczęłam staż, a po 2 latach otworzyłam swoją pracownie. Z perspektywy czasu mogę powiedzieć, że moda mnie po prostu wkurza i zawsze się śmieje, że jestem tylko zwykłą krawcową bez studiów. Dążę do tego by być dobrym fachowcem, by uprawiać uczciwe rzemiosło, a nie wspierać modową machinę napędzającą konsumpcjonizm. Ufam, że dobrze skrojona rzecz na miarę powisi wiele lat w szafie i nie wyląduje w koszu w następnym sezonie.

Moda Wrocławia? Każdy chce być oryginalny, indywidualny, a często wszyscy wyglądają podobnie, sieciówkowo. Obserwując ulicę na przestrzeni lat widać, że ludzie zrobili się zdecydowanie bardziej kolorowi, odważni, zwłaszcza moda męska i za to duży plus. We Wrocławiu mieszkam od 2 roku życia i pomimo kilku prób zmiany miejsca zamieszkania, zawsze tu wracam . Nie wyobrażam sobie na dzień dzisiejszy być gdzieś indziej, tu mam przyjaciół, rodzinę, klientów i wszystko co sprawia, że żyje w pełni.

Lubię się bawić wyglądem w zależności od nastroju, okazji, kaprysu. Często ludzie nie poznają mnie na ulicy, bo wyglądam skrajnie różnie - od dopasowanych ołówkowych spódnic pin-up, rusałkowych długich zwiewnych sukienek, po etno styl z turbanem na głowie. Zasada jest jedna, ma być kobieco!

następna galeria