poprzednia galeria

Sara

rocznik '90, rozkochana w ołówkach

Martwa natura jest cierpliwa, nie pogania,
nie zagląda przez ramię i nie ocenia efektu końcowego.

Wrocław to piękne miasto i cieszę się, że mogę je nazwać swoim domem. Tutaj się urodziłam, tutaj mieszkam i studiuję, a przede wszystkim tutaj tworzę. Jestem studentką filologii polskiej na Uniwersytecie Wrocławskim, lecz to rysunek od zawsze był moją największą pasją – poczynając od bazgrołów w zeszytach starszego brata po portrety, które tworzę od kilku lat. Sam ruch przesuwanego ołówka po kartce papieru działa na mnie kojąco.

Chociaż jestem znana głównie z portreciarstwa, zajęcie to łączy się z dużą presją, więc w poszukiwaniu wewnętrznego spokoju zaczęłam zwracać swój wzrok ku innym obiektom, które z radością odwzorowuję na kartkach papieru – w wolnych chwilach rysuję wszystko to, co znajduje się wokół mnie. Od jakiegoś czasu zaczęłam również zwracać uwagę na budynki, których piękne elewacje pobudzają mnie do twórczego działania. Jakże miło jest zasiąść w słoneczny dzień na ławce i odtworzyć w szkicowniku zaobserwowane dzieło architektury. A takich we Wrocławiu nie brakuje, wystarczy podnieść głowę i się rozejrzeć.

następna galeria