poprzednia galeria

Michał

rocznik '86, basista Żyrantów

Pierwszy zespół założyliśmy z kolegami,
nim zobaczyliśmy na żywo gitarę elektryczną czy perkusję!

Wrocław - zawsze mnie tutaj ciągnęło. Pochodzę z niewielkiego miasta, które jedyne co ma wspólnego z Wrocławiem to nazwa klubu sportowego WKS. Jednak na pytanie "gdzie się wybierasz na studia?" zawsze odpowiadałem, że będzie to stolica Dolnego Śląska. To tutaj kupiłem swoją pierwszą gitarę w sklepie przy św. Antoniego, tutaj pojechałem po raz pierwszy samodzielnie na koncert ulubionego zespołu i ostatecznie to tutaj zamieszkałem.

Przygodę z "wiosłowaniem" rozpocząłem 14 lat temu. Nigdy nie traktowałem grania na gitarze jako czegoś w czym muszę być najlepszy. Umiejętności jakie posiadałem czy posiadam wystarczy, że pozwalają grać to co lubię. Nie znam nut, nie gram kosmicznych solówek, zdecydowanie bardziej fascynuje mnie rytm. Nigdy nie byłem tego w pełni świadomy, aż do momentu kiedy po raz pierwszy na poważnie wziąłem do ręki gitarę basową.

Najbardziej emocjonuje mnie granie koncertów, zarówno na malutkich koncertach klubowych i dużych festiwalach dla kilkudziesięciu tysięcy osób. Te doświadczenia to najlepsze co mogło mnie w życiu spotykać! Adrenalina w żyłach, pot wypływający z każdego zakamarka ciała, czasem krew z pociętych przez struny palców, wszędobylska energia, uśmiechy na twarzach kolegów z zespołu, żywiołowe reakcje (często skrajne!) publiczności, brak oddechu spowodowany hasaniem po scenie, to powoduje, że kocham to co robię.

następna galeria