poprzednia galeria

Aleksandra

rocznik '89, wianki z bibuły

Od zawsze uwielbiałam nietuzinkową biżuterię.
Nie znoszę masowej produkcji i powielania.

“Wiła wianki i rzucała je do falującej wody …”
Może nie w tym przypadku, bo przecież papier i woda nie idą ze sobą w parze!

Wychowałam się w artystycznej rodzinie. Mama zajmuje się pisankami, ciocia wykonuje biżuterię z koralików, a babcia wyszywa haftem. W takiej kombinacji nie można nie zajmować się rękodziełem. Jeśli chodzi o mnie nie musiałam się długo zastanawiać. W dzieciństwie wykonywałam kwiaty z bibuły, tylko teraz przerodziłam je w ozdobne wianki na głowę.

Często mnie pytano czemu akurat to? W mojej rodzinie tradycja jest bardzo ważna. Pielęgnujemy rodzinne wartości i staramy się je przekazywać z pokolenia na pokolenie. Wiemy, że wykonujemy coś unikatowego i sprawia nam radość, że możemy się tym dzielić z innymi. W moje twórczości choć elementy są z pozoru identyczne to każdy kwiat zrobiony jest ręcznie. To sprawia, że moje kompozycje są zawsze unikatowe.

Wrocław to moje ukochane miasto. Nazywane jest the meeting place. W 100% się z tym zgadzam. Poznałam tu mnóstwo wspaniałych ludzi, otwartych na nowe kultury, zainteresowania i pasje. To miasto inspiruje. Patrząc na ilość galerii, kiermaszy rękodzieła i imprez folklorystycznych, nie tylko mnie.

następna galeria

Moje strony: Facebook, Wordpress