poprzednia galeria

Federico

rocznik '81, lalkarz

Polskim ulicom brak żywiołowości i spontaniczności,
a Polakom brak uśmiechu.

Pochodzę z Argentyny z Mar del Plata, gdzie studiowałem projektowanie przemysłowe na uniwersytecie. Obecnie robię rekwizyty teatralne, a w wolnym czasie występuję na ulicy. Mam dużo pomysłów i sprawne ręce, dlatego całość rekwizytów do jednego przedstawienia potrafię zrobić w ciągu jednego dnia. Robię też lalki do swoich przedstawień. Najdłużej zajmuje mi wyszukanie elementów z których mogę wykonać swoje lalki. Szukam ich wśród śmieci i recyklingując nadaję im nowy kształt. Są brudne, odrzucone, zniszczone, nieprzyjemne i nieprzydane, dzięki mnie wracają do życia. W Argentynie mam 10 lalek, do Polski przywiozłem tylko dwie - blaszanego robota i staruszka. Lubię moją pracę w teatrze, ale prawdziwe życie rozgrywa się na ulicy.

W Europie jestem po raz trzeci, ale w Polsce po raz pierwszy. Brakuje mi tutaj uśmiechu tak zwyczajnego na ulicach Ameryki Południowej. Chociaż to tutaj po raz pierwszy zdarzyła się zaskakująco komiczna sytuacja, gdy mała dziewczynka najpierw kilka razy sprawdzała czy krzesełko dla lalki jest dla niej odpowiednio wygodne, a gdy się odwróciłem - spróbowała je ukraść.

następna galeria

web page: Basura Belleza, BuskerBus 2014