poprzednia galeria

Vincent

rocznik XX, muzyk

Współcześni młodzi ludzie chcą widzieć liczby,
coś jest interesujące jak ma milion odsłon na YT czy FB.

Moją pierwszą gitarę dostałem od mamy. Byłem małym dzieciakiem i gitara była mi potrzebna do przedstawienia szkolnego. Moja mama jest artystką sceniczną i zawsze powtarzała: “Rób coś arystycznego! Nie ważne co, ale zainteresuj się sztuką!”. Kiedyś odwiedził nasz dom przyjaciel, który zaczął grać na tej mojej gitarze w taki sposób, że siedziałem jak oniemiały. On dał mi pierwsze lekcje gry, a potem już poszło.

Teoretycznie mieszkam w Holandii, ale nie lubię tego miejsca. Ludzie tam myślą tylko w “biało-czarnych” kategoriach i nie pasowałem do tego towarzystwa. Chciałem być sławny, bo myślałem, że tylko sławni ludzie mają możliwość podróżowania dookoła świata. Ale nie stałem się sławny. A potem zobaczyłem na ulicy muzyka, a on opowiedział mi jak jeździ po całym świecie i gra. To spotkanie sprawiło, że pojechałem do Nowego Jorku i mogłem się tam utrzymać z grania! Holendrzy zawsze powtarzali, że nie można być po prostu muzykiem, że trzeba mieć jakąś “normalną pracę”.

Lubię jak ludzie reagują na moją muzykę. Nie ma znaczenia w jakim kraju się znajduję - wszędzie tańczą i śpiewają! W Polsce także, chociaż podczas festiwalu jest trudniej. Nie podoba mi się ani Wrocław ani Polska. Wy także myślicie w kategoriach “czarno-białych”. Za to kobiety macie przepiękne. Dla nich warto tutaj przyjechać.

następna galeria

znajdź mnie tutaj: Facebook, BuskerBus 2014