poprzednia galeria

Aneta Maja

rocznik '93, analogowa sentymentalistka

Teraz czaruję fotograficznie Wrocław,
ale przecież przede mną cały świat!

Moja miłość do analogów zaczęła się ponad 4 lata temu. Pamiętam jak z wypiekami na policzkach obracałam w dłoniach pierwszego Zenita. Był niepoprawnie idealny i obłędnie pachniał dawnymi historiami. Zaczęło się od nieśmiałych ujęć złapanych na ulicy. Oczywiście ukradkiem. I tak od kadru do kadru - Zenit zaczął towarzyszyć mi we wszystkich podróżach, spotkaniach i imprezach. Zbierał dla mnie piękne wspomnienia, dodając im oldschoolowego smaku. Ba, robi to do dziś!

Czasami ktoś zdziwiony pyta Co to za lornetka? To tym można robić zdjęcia?! Otóż, można! A nawet trzeba, bo to piękna forma zatrzymania czasu. I okazja, aby spojrzeć na świat z innej perspektywy. Zdecydowanie lepszej.

Od dwóch lat czaruję z Zenkiem we Wrocławiu. Ostatnio do Zenka dołączyła staruszka Smena. Tu łapiemy nowe wspomnienia, ale to miasto to nie tylko piękne kadry. To także lekcja tolerancji i otwartości, dzięki której polubiłam swoje bielactwo! To niesamowite, ale udało mi się przekuć chorobę w wyjątkowy atut!

następna galeria

Moje zdjęcia: Pomimo Photoblog