poprzednia galeria

Krzysiek

rocznik '93, student projektujący

Wpatrując się w otaczający świat,
mimowolnie szukam symetrii i hierarchii.

Mój najcenniejszy, a zarazem najbardziej wadliwy zmysł to wzrok. Na szczęście, krótkowzroczność nie przeszkadza mi w życiu. Czasem wręcz pomaga, bo świat, który rozmywa się wraz z odległością, skłania ku skupieniu się na rzeczach bliskich. Gdy potrzebuję odciąć się na chwilę od wielkomiejskiego zgiełku, wystarczy że ściągnę soczewki bądź okulary.

Zamiłowanie do designu i typografii pojawiło się na studiach i bardzo szybko zaczęło zjadać lwią część mojego wolnego czasu. Dzisiaj zdarza mi się godzinami wpatrywać w zestawienie liter, analizując i chłonąc piękno płynące z równowagi i harmonii. Coraz bardziej fascynuje mnie także asymetria, ale zdaję sobie sprawę z tego, że potrzebuję się jeszcze dużo nauczyć, by umiejętnie ją stosować.

Tutaj się urodziłem i mieszkam. Świadomy miasta stałem się jednak dopiero na studiach; wcześniej był to po prostu kolorowy konglomerat budynków. Teraz, co prawda, to dalej kolorowy konglomerat budynków, ale układający się już w spójną całość. Z paroma miejscami, które mogę uznać za swoje.

następna galeria