poprzednia galeria

Emil

rocznik ‘90, freelancer

Przez sześć lat zwiedziłem 12 mieszkań.
Dzięki temu odkryłem sporą część Wrocławia.

Zakochałem się w tym mieście, które jako stolica najcieplejszego regionu w kraju przyciąga najróżniejsze osobowości. Sześć lat temu przybyłem i ja. Przy każdej przeprowadzce zawsze coś mi ginęło, ale była równowaga, bo dochodziło też parę przedmiotów. Jak się mieszka przez pewien czas z innymi ludźmi, po pewnym czasie nie pamięta się dobrze kto przyniósł wszystkie szklanki, czy może, że widelec niepasujący do całej reszty sztućców jest mój. Zacząłem poznawać coraz więcej ciekawych osób, a co najlepsze, każdy z nich ma do opowiedzenia jakąś niepowtarzalną historię. Z natury jestem towarzyski, więc w pewnym sensie poznawanie nowych ludzi stało się moim hobby. W pewien sposób wpłynęło to na moją decyzję związania swojej przyszłości z tym miastem, które pod względem otwartości jest naprawdę atrakcyjne.

We Wrocławiu poznałem osoby, pod wpływem których odkryłem to, czym chcę się zajmować - szeroko pojętym marketingiem internetowym, mediami społecznościowymi oraz web designem. Niedawno parę osób zainspirowało mnie, aby znów zająć się graniem dla publiczności, od nowa zacząłem stawiać kroki w Djingu i powoli kompletować swój sprzęt. A do tego wszystkiego uwielbiam bawić się słowem. Czasami składam rymy, czasem piszę monologi, a i zdarza mi się nawet robić podpisy do rysunków. To miasto dobrze na mnie wpływa, dlatego właśnie czuję się tu, jak w domu. W końcu jestem.

następna galeria