poprzednia galeria

Monika

rocznik '87, bibliofilka

Książki mają dusze i od każdego właściciela skradają cząstkę jakiejś emocji. Dlatego lubię przekazywać je dalej.

Odkąd sięgam pamięcią książki towarzyszyły mi na każdym kroku a czytanie było zawsze moją największą i najważniejszą pasją. Podczas licznych przeprowadzek w czasie studiów w pierwszej kolejności musiałam rozpakować pudła z książkami i dopiero gdy czułam ich obecność powoli mogłam oswajać się z nowym miejscem. Było to zawsze najważniejszym rytuałem.

W książkach nie szukam odskoczni od rzeczywistości, którą w pełni akceptuję. Są dla mnie elementem wtopionym w codzienność. Obcowanie z nimi każdego dnia jest czynnością odruchową. Miewam jednak niekiedy problemy z wyjściem z pewnych historii, które zaprzątają mi głowę przez wiele dni przez co bywam mocno rozkojarzona. W torbie mam zawsze coś do czytania. Pakując walizkę w pierwszej kolejności sięgam po książki. Uwielbiam je wąchać, przeglądać, dotykać, kolekcjonować i otaczać się nimi.Szczególnymi względami darzę te najstarsze.

Wychowałam się w górach, które mocno ukształtowały mój charakter, zaszczepiły spokój i potrzebę poszukiwań. Na stałe do Wrocławia trafiłam 7 lat temu. Lubię wrocławskie duże parki i ciche kawiarnie, gdzie często zaszywam się z książką. Z tym miastem wiążę swoją przyszłość.

następna galeria