poprzednia galeria

Kama

rocznik '85, redaktorka

Każda wydana przeze mnie książka jest dla mnie dowodem,
że trzeba wierzyć w swoje marzenia.

Ta historia zaczyna się nie 10 lat temu, kiedy przyjechałam do Wrocławia studiować, ale kiedy miałam 6 lat i mama zapisała mnie do biblioteki. Początek jest strasznie banalny, bo przecież każdy, kto kocha książki powie, że pamięta ulubione sceny z pierwszych lektur. Ja nie zapomnę „Braci Lwie Serce” Astrid Lindgren i sceny, gdy Jonatan wynosi Okruszka z pożaru. Za to zupełnie nie pamiętam, kiedy pierwszy raz zwróciłam uwagę na stronę redakcyjną, rodzaj papieru, druk… To przychodzi samo z siebie i tylko dziwisz się, że tyle czasu zabiera odnalezienie właściwego miejsca. Chyba miałam szczęście, że szybko trafiłam na specjalizację edytorską. Ostatni egzamin złożyłam w 2010 roku. Od 2013 wydałam 11 nowych książek, wznowiłam 2 kolejne i teraz, kiedy pod koniec sierpnia piszę te parę słów, wiem, że rachunek jest już zupełnie inny.

Ale w tej historii nie chodzi o liczby ani o daty.

Za każdą książką stoją konkretne historie, każda z nich to duma i radość – moja i wszystkich, którzy nad nimi pracowali, bo wydawanie to praca zespołowa. Mam szczęście, że pracuję ze swoim zespołem, że mogę poznawać wspaniałych, pełnych pasji ludzi. Za każdą książką stoi też sporo nauki, wiele bezsennych nocy.

następna galeria

wydawnictwo: www.ksiazkoweklimaty.pl